Czerwony...to taki kobiecy kolor

Od razu przyznam, że to taki jednorazowy mój wyskok, że posty wypadają jeden po drugim. Piszę dziś, bo od nowego tygodnia znów zacz...


Od razu przyznam, że to taki jednorazowy mój wyskok, że posty wypadają jeden po drugim.
Piszę dziś, bo od nowego tygodnia znów zacznie się ciężka praca i na przyjemności jak napisanie postu nie będę miała totalnie czasu.

*    *    * 

Jestem zwolenniczką bardzo kobiecych a nawet dziewczęcych wzorów. Nienawidzę "pokrowców na stelaże", workowatych fasonów i wiszących niczym pozrywane firany ubrań. Tak już mam, że lubię to co jest estetyczne, eleganckie i czasami nawet delikatnie przesłodzone.

Chyba urodziłam się nie w tej epoce co powinnam.

Śledząc trendy modowe, wielość i różnorodność jest tak szeroka, że gdzieś w jakimś kąciku mogę się chyba umieścić ze swoim gustem. Jak sięgam pamięcią, jeszcze w czasach licealnych, wyróżniałam się zawsze swoim ubiorem. Nie, żeby był jakiś szczególny... o nie, nie. Po prostu jak na uczennicę trochę zbyt poważny. Jakieś kostiumy, garsonki, eleganckie sukienki, ale wszystko w granicach dobrego tonu. Coś na pograniczu pensjonariuszki i pani dyrektor :D

Spodnie były u mnie rzadkością. Ale to dało mi wtedy łatkę elegantki co mi wcale nie przeszkadzało.
Taki styl preferuje do dziś, choć bardzo rzadko mam możliwość tak wystąpić. Pracując w domu nie mam zbyt wielu okazji, ale mimo wszystko uwielbiam.

Mój specyficzny gust i kreacje tu prezentowane, można polubić lub po prostu znienawidzić i omijać szerokim łukiem :)

*    *    *

Komplet w pięknym czerwonym odcieniu powstał z delikatnej wiskozy. Bluzka wykończona gumeczkami w dekolcie i rękawach nadaje lekkości, delikatności i daje możliwość regulowania górą bluzki. Dekolt można nosić tak jak na zdjęciu lub podnieść i zakryć ramiona. Spódnica, marszczona w pasie  z dodatkową falbanką na końcu. Całość w konwencji raczej romantycznej.

(wykrój na bluzkę zrobiłam ze starej kiedyś kupionej), spódnica na bazie prostokąta.

Na zdjęciach córka, ja znów po drugiej stronie obiektywu, to chyba moja nowa profesja :)

You Might Also Like

2 komentarze

  1. bardzo Ci do twarzy w czerwonym kolorze :)
    serdecznie pozdrawiamy!

    na-dwoje-babka-wrozyla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. 200% kobiecości ! Cudnie :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu