Sukienka moro...? Też może być kobieca.

Po strasznie wyczerpującym minionym tygodniu, dziś mam trochę czasu na odrobinę luksusu. Coś dla duszy sprawi mi ogromna przyjemność, ...



Po strasznie wyczerpującym minionym tygodniu, dziś mam trochę czasu na odrobinę luksusu. Coś dla duszy sprawi mi ogromna przyjemność, a mianowicie napisanie nowego postu.

Ostatnie dni, przeżyłam w takim pędzie, że w sobotę dosłownie padłam i niedziela była dniem na regenerację sił. Coraz częściej zdarza mi się być tak zmęczoną, że nie mogę pozbierać nawet myśli. Wydaje mi się, że to już czas na jakiś urlop, ale niestety muszę poczekać do końca roku szkolnego i wtedy pakuje torby i jadę odetchnąć. Na pewno Wam tez to się marzy :)

*     *     *

Uwielbiam tkaniny w niebanalne wzory, ciekawe nadruki, wyróżniające się faktury. Moro, może nie jest zbyt wyszukanym wzorem, ale ma w sobie coś co w efekcie końcowym daje całkiem ciekawy efekt.

Od dawna chodziło za mną uszycie sukienki z tkaniny moro. Chciałam mimo wszystko, aby sukienka była kobieca i w miarę delikatna. Tkanina, to bawełna z poliestrem, ale  w dotyku jak 100% bawełna.

Fason z dekoltem i delikatnym  pęknięciem, dekolt pleców to  karo. Dół ułożony w kontrafałdę, równo rozmieszczoną dookoła.

Moro można lubić lub nie, z resztą jak wiele innych wzorów. Grochy, paski, kratka czy panterka mają swoich zwolenników jak i wrogów. Ja jednak podchodzę do wszystkiego z rezerwą, czasami coś co niekoniecznie mi się podoba, kusi i sprawia, że muszę spróbować. I w rezultacie albo pozostaje dalej nielubiane ale się do tego przekonuję. Lubię eksperymentować, i to właśnie jeden z moich eksperymentów.

(wykrój na górę sukienki to delikatnie zmodyfikowany wykrój 116 z Burdy 10/2012)
dół - równo ułożona kontrafałda.

Na zdjęciach córka, ja za obiektywem :)

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Przykra sprawa z tymi komentarzami ale mam okazję przynajmniej żeby "jako pierwsza" skomentować tę militarną sukienkę... świetna jest i bardzo oryginalna. Choć przyznam, że już kiedyś widziałam gdzieś na blogu sukienkę z moro o podobnym fasonie,podszytą tiulem. Zdjęcia na pewno nie były tak klimatyczne jak Twoje!
    Jeśli chodzi o komentarze to spróbuj z Disquis, świetna sprawa i dla bloggera i dla komentujących bo możesz być na bieżąco z dyskusją na blogu zamiast robić tzw. puste przebiegi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie moro może być kobiecym wzorem :-) Właśnie to udowodniłaś :-) Piękna ta sukieneczka i świetnie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chciałabym tak wygladać, na zdjeciach jest moja córa :D

      Usuń
  3. Serio sama ją uszyłaś? Noooooo mega szacun kochana, widać, że masz facj w ręku! ja z moimi dwiema lewymi w życiu bym takiego cuda nie wyczarowała :P
    Teraz masz przynajmniej pewność, że jesteś oryginalna i nikogo w takiej sukience nie miniesz na ulicy, jak to bywa z ciuchami z sieciówek :P hehe

    Fantastycznie wyglądasz! ajćććć zazdroszczę....


    pozdrowionka :)
    Daria

    Co byś powiedziała na wspólną obs?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To córka fantastycznie wyglada :D ja jestem tylko wykonawczynią ale kryje sie trochę w cieniu :)

      Usuń
  4. Świetne fotki :) córka fantastycznie wygląda w tej sukience, jak zresztą we wszystkich Twoich dziełach :D
    Mnie osobiście bardzo podoba się moro w wersji romantik :) Tak jak Ty lubię eksperymentować, kocham wzory i kolory itd. :)))
    P.S. Szkoda komentarzy, nie mam pojęcia jak Ci pomóc ? :( ale na szczęście nie wykasowałaś postów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno stało sie, na drugi raz bede ostrozniejsza :)
      Dziekuję za odwiedzanie, Twoje rzeczy tez bardzo mi sie podobają, są bardzo dopracowane, a ja to uwielbiam :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Witam, czy sukienki Pani autorstwa są gdzieś do kupienia? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, prosze zajrzeć tu :) https://www.facebook.com/NIOUshop.polska

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu