Piękna dziewczyna w moich sukienkach.

Po upałach nadszedł okres oddechu. Może już na dobre. Chociaż nie mogę powiedzieć, żebym miała pretensje do pogody. No cóż, każda pora ...

Po upałach nadszedł okres oddechu. Może już na dobre.

Chociaż nie mogę powiedzieć, żebym miała pretensje do pogody. No cóż, każda pora roku rządzi się swoimi prawami, więc nie ma co narzekać. Przyjedzie słota, też będzie źle, spadnie śnieg... też nie dobrze. Staram się brać z pogody ile się da w każdym momencie i nie biadolić.

Faktem jednak jest, że upał nie sprzyja pisaniu, szyciu i innym zajęciom. Najlepiej sprzyja prażeniu się na słońcu albo moczeniu w wodzie. Ale nie o tym dziś chciałam ...

*   *   *

Jako osoba szyjąca, spotykam się w swojej pracy z różnymi sytuacjami. Czasami zdarza mi się szyć coś dla kogoś, kogo nigdy nie widziałam na własne oczy. Znamy się tylko z e-maili, z FB.

Właśnie jedną z takich dziewczyn jest bardzo miła dziewczyna Agnieszka  KLIK, której miałam przyjemność uszyć kilka rzeczy, zupełnie nie spotykając się w realu.

Czerwoną sukienkę zamówiła u mnie na swoje 18 urodziny. Przysłała mi kilka fotek, z których miał powstać projekt sukienki. Narysowałam, skroiłam, uszyłam i wyszła taka oto sukienka. Bardzo dziewczęca ale zarazem elegancka, tak myślę.


Sukienkę szyło mi się świetnie i z każdym kolejnym szwem widziałam, że trud będzie się opłacał. Tkanina, nie należała do najlżejszych. jednak nie mogłam pozwolić sobie na coś zwiewnego, bo zupełnie nie grała by góra, i nie leżała tak jak powinna. Pod spódnicą sukienki jest jeszcze halka.

*   *   *

Na początku tego roku, w czasie bali studniówkowych, podjęłam się uszycia kolejnej sukienki. Tym razem miała być bardzo kobieca, elegancka, wiadomo - wyjątkowa. Sukienka na studniówkę.

Otrzymałam kilka zdjęć, i musiałyśmy coś z tego sklecić. W końcu doszłyśmy do porozumienia, że sukienka ma wyglądać dokładnie tak jak na zdjęciach poniżej.


Jak macie ochotę, więcej zdjęć zobaczycie na blogu Agnieszki. Moim zdaniem zdjęcia są fantastyczne :) KLIK

Sukienka uszyta z koronkowej gipiury z satynowym gorsetowym spodem.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Boskie obie, ale czarna po prostu wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie są niesamowite! Brakuje mi epitetów :D Podziwiam Twoje zdolności, TAKIE sukienki bez przymiarek... WOW! :D :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne! druga powala :) szalenie seksowna, leży idealnie i śliczna koronka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam i podziwiałam już w Burdzie. Obie sukienki mistrzowskie ale koronka mnie powaliła. Pięknie uszyta, doskonale dopasowana i to bez przymiarki. Szacun ogromny Beatko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko, szczerze powiem, że jak szyję na odległość, mam taki stres, że szok.
      Zawsze przeżywam, do momentu aż otrzymam wiadomość, że wszystko ok, taka dawka adrenaliny :)

      Usuń
  5. Sukienki są piękne i cudownie leżą na modele. Nie przypuszczałam, że bez przymiarek da się osiągnąć teki efekt. Jesteś mistrzynią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie jestem mistrzynią :) to doświadczenie i lata praktyki, chociaż i tak uważam, że jeszcze długa droga przede mną, chciałabym umieć więcej, ale to chyba dobrze :)

      Usuń
  6. Dziękuję za najpiękniejsze sukienki w mojej szafie ! Jest Pani dla mnie mistrzynią !!! :) Dziękuję za przemiłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Agnieszko :) Dziękuję za cudowne zdjęcia :)

      Usuń
  7. Cudowna dziewczyna, sukienki sa wspaniałe, achhhh ta ognista czerwień...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne sukienki! Dwa klasyki mała czerwona i mała czarna koronkowa :-) Myślę, że każda z nas powinna takie mieć w szafie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ponad rok temu kupiłam na sukienkowo taką jak ta pierwsza z kokardami, jest genialna naprawdę inna tobie też spoko wyszła, choć w mojej kokardy są trochę subtelniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziekuję.
      Nie wiem jaka kupiłaś na sukienkowo.pl ja szyłam według projektu i zdjęcia jaki dostałam od klientki i kokardy miały być właśnie takie duże a zdjęcie nie było na pewno ze strony sukienkowo.pl było z jakiejś zagranicznej. Szyłam ją jakieś dwa lata temu :)

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu