Jak uszyć...spódnica ołówkowa z wykroju

Prosta, klasyczna spódnica jest niezbędnikiem każdej kobiecej szafy. Nie wyobrażam sobie, żeby takowej nie mieć. Nie dość, że jest pona...

Prosta, klasyczna spódnica jest niezbędnikiem każdej kobiecej szafy. Nie wyobrażam sobie, żeby takowej nie mieć. Nie dość, że jest ponadczasowa, to także elegancka i niesamowicie praktyczna. Wystarczy ciekawa tkanina a spódnica stanie się bazą nawet na wyjątkowe wyjście.

*     *     *

Hm..może, najłatwiej jest pójść do sklepu i kupić. Z własnego doświadczenia wiem, że jeszcze nigdy nie znalazłam spódnicy idealnej, takiej która będzie świetnie leżeć, będzie miała moją ulubioną długość, czy też tkaninę, która sprawi, że będzie wyjątkowa i tylko moja.

Zasada dobrego stylu mówi, że długość spódnicy jest bardzo istotna. Najbardziej pożądana to długość w pół kolana, granica błędu to 5 cm nad lub pod. Wyjątek stanowią kobiety o wzroście ok. 160 cm wtedy korzystniej będzie długość przed kolano.
Dziś pokaże Wam jak szyję taka spódnicę z szablonu. Wiem, że niektóre z Was maja swoje sposoby, mój jest taki.

W następnym poście pokażę jak uszyć taką spódnice z własnych wymiarów, wyliczoną i wyrysowaną dokładnie na dowolne wymiary.


Moje ostatnio uszyte spódnice i na pewno nie ostatnie :)

You Might Also Like

25 komentarze

  1. Uwielbiam spódnice ołówkowe, sama jakiś czas temu jedną uszyłam i zamierzam uszyć kolejne. Twój opis jest bardzo czytelny i pomocny:-). Szyjąc swoją spódnicę miałam problem z rozporkiem i podszewką przy nim, a Ty w swoim dzisiejszym, szczegółowym opisie rozwiałaś moje wątpliwości:-), dziękuję. Mam pytanie, czy zdarza Ci się szyć spódnice ołówkowe bez podszewki? Przymierzam się za jakiś czas do uszycia takich, na bazie wykroju z Burdy (tam też jest opis bez podszewki) i zastanawiam się czy bez niej będzie ok. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Nigdy nie szyję spódnic bez podszewki, chyba, że z jerseyu, lub spódnice z dzianin tzw tuby. Wydaje mi się, że dopóki nie doszyje podszewki, spódnica nie wygląda dobrze. Mam klientkę, która kupuje w Solarze spódnice i mi je przynosi, bo nie może w nich chodzić, więc ja jestem obiema rekami za podszewką.

      Usuń
  2. Ta w kwiaty wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę ostatnio zaniedbałam blogosferę a tu taki świetny tutorial!
    Uwielbiam spódnice ołówkowe i właśnie miałam problem z odszyciem rozporka.Świetny patent z wycięciem podszewki w tym miejscu.Wszystkie ołówki wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I vice versa, nawet nie wspomnę o swoim zaniedbaniu.
      Ten sposób na rozporek jest bardzo łatwy i szybki, można by bawić się w odszywanie, ale czasami podszewka potrafi płatać figle i po praniu każda część żyje własnym życiem i wtedy tył nie układa się dobrze, dlatego taki trik stosuje często :)

      Usuń
  4. Kolejny tutorial do zapisania w ulubionych! Dzięki swoim spódniczkom pokazałaś, że ten fason nie musi być nudny, biurowy, czarny lub szary. Wszystkie są super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie najtrudniejszą rzeczą w szyciu spódnic ołówkowych jest rozporek właśnie, dlatego cieszę się, że zamieściłaś ten tutorial :) Aż nabrałam ochoty na kolejną ołówkową :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super tutorial, przyda się, bo na jesień planuję uszyć taką klasyczną spódnice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że na coś się przyda, tak jak pisałam w komentarzu wyżej można by się bawić w odszywanie podszewki razem z rozporkiem, ale nie zawsze po praniu chce się to wszystko ładnie układać, a tak nie ma obawy, że coś będzie ciągnąć :) i oszczędność czasu a efekt wcale nie jest taki najgorszy.

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba, pięknie szyjesz. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie odszyte spódniczki, bardzo dopracowane w każdym szczególe, aż miło popatrzeć na te etapy szycia i na sam efekt końcowy. Pozdrwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. po takiej instrukcji aż się prosi, żeby wypróbować nowo zdobytą wiedzę w praktyce. Dziękuję za piękną lekcję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, cieszę się, że na coś przyda się taki tutek :)

      Usuń
  10. Ależ pięknie uszyte spódnice! Ja też uwielbiam te ołówkowe ,własciwie tylko takie sobie szyję,po prostu najlepiej wyglądam w takich.Również uważam ,że spódnica z podszewką po prostu lepiej się układa na ciele.Twój sposób wszywania podszewki bardzo mi się podoba ,ja dotychczas inaczej wszywałam ,teraz skorzystam z opisu,jest bardziej solidnie i elegancko:}Dziękuję za lekcję pięknego szycia!Wogóle cudownie szyjesz ,że też dopiero teraz tu zajrzałam...?!Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że na coś moge sie przydać.
      Zapraszam, obiecałam sobie, że takich postów bedzie duzo wiecej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. a gdzie moge znależć ten post: "W następnym poście pokażę jak uszyć taką spódnice z własnych wymiarów, wyliczoną i wyrysowaną dokładnie na dowolne wymiary." ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zdążyłam jeszcze go zrobić, bo były prośby o inne rzeczy, ale postaram się może jeszcze w wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie czekam z niecierpliwością ;)

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu