Moje krawieckie skarby...czyli, na czym szyję i jak porzadkuję akcesoria część 1

 Obiecany post :  "Jak uszyć płaszcz"  jest w trakcie pisania i szycia oczywiście, więc lada dzień się pojawi. W między cza...


 Obiecany post : 
"Jak uszyć płaszcz"  jest w trakcie pisania i szycia oczywiście, więc lada dzień się pojawi.
W między czasie postanowiłam pokazać, na czym szyję i jak radzę sobie z krawieckim  nieładem, który często nam zagraża.

Każda z Was na pewno ma swój sposób, chętnie poznałabym Wasze zdanie na ten temat.
 Rad nigdy za wiele. 

*   *   *
Dziś część pierwsza :  
NA CZYM SZYJĘ 

Zacznę od sprzętu na jakim szyję. podejrzewam, że w Waszych pracowniach, miejscach na szycie stoją nie lada cudeńka, ale tez może najprostsze maszyny.
Te, które tu prezentuje, nie są moimi pierwszymi i mam nadzieję, nie ostatnimi.


1. Maszyna półprzemysłowa JANOME MEMORY CRAFT 6600 






Tu macie ściegi jakie można wykonywać na tej maszynie, dodatkowo alfabet, lustrzane odbicie, zapamiętywanie kombinacji kilku ściegów jakie sobie ustawicie, 7 rodzajów dziurek, pozycjonowanie igły co do milimetra, obcinacz automatyczny nici,  podwójny wznios stopki, który  ułatwia szycie bardzo grubych materiałów, możliwość szycia stopką podwójnego podawania, który świetnie sprawdza się przy grubych tkaninach.
(ale jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia, lubię ją, ale chciałoby się już czegoś więcej)
moje uwagi do niej :  przy grubszych tkaninach, wyszycie dziurki to nie lada wyczyn, automat wariuje, wiadomo, jak chcesz idealne dziurki kup sobie dziurkarkę :)))



2. Overlock JANOME PROFESSIONAL 1200D


Powiem tak, jak dla mnie, prawdziwe cacko, nigdy nie miałam lepszego overlocka. Moim zdaniem nawet niektóre przemysłowe tak świetnie nie radzą sobie ze ściegiem overlockowym.
A poza tym, jakie możliwości, overlock i cover w jednym.
 Wydatek co prawda nie mały, nie wiem dlaczego,  jak ja go kupowałam 6 lat temu był tańszy niż teraz.
Płaciłam 3999, a w tej chwili 4399. nie mam pojęcia czemu taka różnica.

Ma fantastyczne ściegi, przedstawiam poniżej:



Bardzo prosta w obsłudze, ustawiamy ścieg a na całym pasku widzimy co włączyć a  co wyłączyć, jest również dołączona płyta jak krok po kroku używać maszyny
Dodatkowo, jako 10 + bonus jest ścieg drabinkowy na wierzchu i spodzie.


3.Maszyna Coverlock JANOME COVERPRO 1000CP



Pomyślicie, po co komuś maszyna, która ma podobne ściegi jak overlock, otóż, szyjąc sporo nie wyobrażałam sobie, żeby ciągle przełączać overlock, więc pomyślałam, żeby kupić covera, który zajmuję się  podkładaniem dzianin i zszywaniem łańcuszkiem, bez dodatkowego obciążania overlocka.
Uwielbiam go, daję rade chyba ze wszystkim, można pięknie podłożyć, ozdobić, jest naprawdę dobry i dla mnie niezbędny.

a tak szyje :


To taka moja mała recenzja, na temat tego co posiadam. Ciekawa jestem Waszych opinii i tego na czym szyjecie, może w przyszłości  skuszę się na coś  innego :) coś co polecicie.
Marzy mi się hafciarka, ale z drugiej strony nie wiem czy jest aż tak niezbędna, może któraś z Was posiada takową, i chętnie podzieli się opinią :)

You Might Also Like

25 komentarze

  1. O rany Beata ja właśnie jestem na etapie kupowania nowej maszyny a dokładnie tej co ty posiadasz Janome MC 6600 czy jej kupno jest tego warte czy polecisz mi coś innego? Bo moja maszyna jest już na wykończeniu, obecnie szyje na Husqvarna Viking LILY 555 jeszcze jako tako daje radę ale z dziurkami na grubych tkaninach mam podobnie. A overlock mam 20-letni hihihi 5- nitkowy Singer ale tak szyje że nie zamieniłabym go na nowy i jeszcze się nigdy nie zepsuł! Dla moich potrzeb to raczej nic więcej mnie nie trzeba ale stębnówkę koniecznie muszę kupić :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, szyje super, ma wiele gadżetów i dodatków, ja w zestawie miałam wspomnianą stopkę podwójnego podawania, rewelacja. Świetnie przesuwa grubszą warstwę tkaniny i szew jest równy, maszyna nie drobi na zgrubieniach, wiem że ta stopka pasuje tez do innych maszyn. Ma specjalny stół do powiększenia powierzchni szycia i ramie do kolanowego podnoszenia stopki, tylko co mnie w niej denerwuje, właśnie te dziurki, wystarczy, ze tkanina niechcący dotknie automatu i szycie dziurki przeskakuje na kolejny etap, już nie raz siedziałam i prułam. Jak dla mnie jest trochę za wolna, nie to co przemysłowa. Miałam tez taką, ale musiałam sprzedać bo nie miałam jej gdzie wstawić, ale teraz bym jej nie oddała. Fakt domowa wieloczynnościowa zrobi wiele rzeczy, przemysłowa już tylko szycie. Myślę, że powinnaś jeszcze popatrzeć, ja teraz gdybym miała kupić jeszcze bym się porozglądała. Ogólnie uwielbiam właśnie Husqvarny, mam małą stara stebnówką i szyłam na niej tyle lat i była rewelacyjna. Możesz przejrzeć jeszcze niektóre blogi, dziewczyny piszą o różnych porządnych maszynach, musisz się dobrze zastanowić, maszyna nie jest tania. A może dokładając parę złotych więcej kupisz coś jeszcze lepszego. Przepraszam, że tak nie polecam usilnie, ale znam ja na wylot i chciałoby się jeszcze lepszą za wcale nie małe jednak pieniądze.

      Usuń
    2. Sylwia popatrz sobie jeszcze na te, ja na pewno bym się im przyjrzała:
      http://www.sklep-husqvarna.com/Maszyny/Elektroniczne/Pfaff%20Expression%204.2-359092.html
      http://www.sklep-husqvarna.com/Maszyny/Elektroniczne/Husqvarna%20Sapphire%20960Q-359158.html
      http://www.szyj.pl/maszyny-do-szycia/maszyna-do-szycia-janome-mc8900qcpse-mc8900-mc-8900-qcp-se-8900qcpse.html
      są droższe, ale ja bym pomyślała, jeszcze zapomniałam dodać, Memory ma słabe moim zdaniem oświetlenie, mam dodatkową lampę mocowaną za maszyną bo jest po prostu za ciemno.
      Aż mi się zachciało takich :)

      Usuń
    3. Dziękuję Beatka! Właśnie wczoraj spędziłam troszkę czasu na szukaniu maszyny i tez lukałam właśnie na te trzy typy maszyn ale już sama nie wiem bo czasami im więcej technologi to tym gorzej. Ta Janome 8900 jest interesująca ale ciekawi mnie dlaczego jest na nią tylko 3 lata gwarancji no powiem Ci mam teraz dylemat :(

      Usuń
    4. Nie wiem jak jest z innymi , ale Husqvarna miała zawsze długi okres gwarancji, ja na swoją Janomkę miałam chyba tylko 2 jak dobrze pamiętam. Masz twardy orzech do zgryzienia, oj też bym miała dylemat, podoba mi się, że w tamtych jest dodatkowo ryglowanie, uważam, że fajna sprawa miałam to w przemysłowej, świetna rzecz i jeszcze parę innych, które chciałabym mieć. Za haftami tak nie szaleję, bo mówiąc szczerze rzadko tego używam, co poniektórych tylko. Na początku był szał ale teraz ostygłam ale brakuje mi takich właśnie podstawowych, w którejś jest czujnik informujący, że nić się skończyła, uważam , że też fajna rzecz, nie raz zdarzyło mi się przeszyć kawałek bez dolnej nitki :)))) oj chciałoby się, chciało.

      Usuń
    5. No właśnie ja haftów też nie używam zbytnio choć na mojej LILY z początku też dużo tych ściegów używałam.Ja widziałam że na Janome MC 6600 jest 5 lat gwarancji a na Janome 8900 już tylko 3 na tej samej stronie internetowej i dlatego byłam zdziwiona. Poszukałam troszkę w internecie na angielskiej stronie Ty wiesz jakie ceny szok ja oczywiście będę kupować w Polsce różnice są kolosalne np Janome 8900 kosztuje 1700 funtów a w pl 6500 zł i ta maszyna chyba najbardziej przypadła mi do gustu jak już taką kupię to będę ją mieć chyba do końca życia ha ha ha

      Usuń
  2. Super to opisałaś. Ja kupiłam najtańsza maszynę domową i już żałuję. Chciałabym zacząć szyć ubrania z dzianiny, a nie mam w maszynie ściegu elastycznego, o overlocku już nawet nie mówię.
    Lubię czytać o maszynach i akcesoriach, dzięki temu wiem, które modele są dobre (i może kiedyś podobne sobie kupię)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Przez moje ręce przeszło już trochę sprzętu. Jakieś 18 lat temu kupiłam overlock Pfaff. To był kombajn nie overlock. Fantastyczny, szyłam z 15 lat na dwóch nożach i do tej pory by się nie stępiły, ale niestety zepsułam go. Poprawiałam jeansy i nie zauważyłam metalowego nitu, który był pod spodem i po prostu wygięłam igielnicę i po maszynie. Po naprawie to już nie to samo, ale mam go w razie awarii. Był świetny. Myślę, że jak chcesz szyć dzianinę, to warto sobie zaoszczędzić i kupić wcześniej czy później. Przekonasz się jakie to dobra urządzenie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Mnie się marzy overlock, na pewno by przyspieszył moje szyci, ale pewnie już bym nie wstawała od szycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Maszyny godne pozazdroszczenia. Ja szyję na Yuki HZL-K 85, mam ją od roku ale czasami wyciągam jeszcze stary wiekowy Pfaff, który radzi sobie przy szyciu grubych tkanin, myślę o zakupie nowego overlocka, obecnie szyję na starym Arka- Radom, nie posiada on stopek wymiennych i ma tylko jeden ścieg, marzy mi się owerlok Janome 990 D. W tym roku zamierzam go kupić. Maszyny na jakich szyjesz są wspaniałe, fakt ułatwiają pracę, ale największy jest tutaj Twój talent, bez niego nawet na złotej nic by nie wyszło.
    Pozdrawiam Anetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anettko, dziekuję. Talentu dziewczyno do szycia Tobie też nie brakuje. Popatrz ile pięknych rzeczy sobie uszyłaś. Faktem na pewno jest jak ktoś jest nogą do szycia to i na najdroższej maszynie nie uszyje. Overlock z Arki też miałam gdzieś po drodze, ale przyznam, że to była totalna wpadka, nieznośny był i szył koszmarnie, przynajmniej mój egzemplarz. Wiadomo, jak ktoś szyje czasami coś dla siebie to też uważam ,że nie jest to koniecznością, ale jak go stać to proszę bardzo, czemu nie. Ja szyję dla innych więc, zdarza mi się szyć różne rzeczy i moja maszyna musi mieć niestety poprzeczkę wysoko podniesioną, bo jakość musi być nieskazitelna, a po latach już wiem, że jednak nowoczesne maszyny ułatwiają pracę.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Ale Ty masz sprzęty, nic tylko pozazdrościć :) Też szyję na Janome i jestem bardzo zadowolona, choć moja stębnówka i overlock to dużo niższa półka od Twoich. Marzy mi się coverlock, może więcej szyłabym wtedy z dzianin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę narzekać, to fakt, ale jak pamiętam większość mojego krawcowania szyłam na najprostszych maszynach. Jednak nie przeszły ani próby czasu ani tej ogromnej ilości szytych rzeczy, więc musiałam kupić taki sprzęt, który wytrzyma mam nadzieję długo. Poza tym jak szyje się przeważnie dla innych to na dłuższą metę nie da rady szyć na prostych maszynach kiedy przekrój szyciowy zawiera i cienkie szyfony ale także płaszcze i futra. Co do coverlocka, polecam.

      Usuń
  6. Świetnie szyjesz,widać ze to z pasji.A co do maszyn to właśnie nie dawno zakupiłam cowerloka janome i jeśli mam być szczera to nie jestem zbytnio zadowolona.Przepuszcza non stop.Moze mi pomożesz rozwiązać mój problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli zakupiłaś niedawno, to może jakaś wada, ale tu proponowałabym zasięgnąć rady w serwisie, w końcu świeżo zakupiona maszyna ma gwarancję i nie należy w niej szperać na własną rękę. Powodem może być zły dobór nici, bo igły podejrzewam, że masz odpowiednie do covera. Ale proponuje sprawdzić nici, te bardzo często zawodzą, mnie też coś takiego się zdarzyło, ale miałam nieodpowiednie, zmieniłam i jest super, poza tym muszą być wszystkie takie same, wtedy łatwiej go ustawić, spróbuj, jeżeli to nie pomoże, ja bym udała się do serwisu. Często te kupione w pasmanteriach się nie nadają, zależy z jakiej firmy.

      Usuń
  7. Mam pytanie dotyczące Janome 1200d. Zastanawiam się nad jej kupnem, a ponieważ cena jest zniewalająca - szukam opinii na jej temat. Czy możesz napisać coś więcej? Czy rzeczywiście wykorzystujesz te wszystkie ściegi, a ich przełączanie nie sprawia kłopotu? No i w końcu - skoro masz osobno cowerloka , to czy jest sens inwestować w owerloka z funkcją cowerloka ? Będę wdzięczna za pomoc i opinię ! Pozdrawiam Joaśka

    OdpowiedzUsuń
  8. Otóż, kupiłam overlock i coverlock, ponieważ szyję bardzo dużo. Na overlock skusiłam sie nie ze względu na ścieg drabinkowy ale na inne ściegi, jak np mereżka, którą faktycznie robi świetnie w dwóch rodzajach, poza ty nawet zwykłe obrzucanie robi ładnie i dokładnie. Żeby przełaczyć overlock na ścieg drabinkowy, trzeba trochę poprzełaczać i dokręcić dodatkowe elementy, mnie to nie urządzało, bo nie mam na to czasu, dlatego kupiłam coverlock, który wg mnie robi to dużo lepiej niż overlock (sprawdziłam)Jeżeli teraz miałabym kupić to na pewno covera bym sobie nie odpuściła a nad tym overlockiem trochę bym się zastanowiła, szyje ładnie, ale zepsuł mi się już ze 3-4 razy w ciągu 6 lat. (może taki egzemplarz ?)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję za opinię. Prawdopodobnie fakt, że ta maszyna jest tak różnorodna, a co za tym idzie skomplikowana pod kątem konstrukcji, wpływa na jej awaryjność. Oprę się na Twoim doświadczeniu i zrezygnuję z tej maszyny na rzecz dwóch osobnych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam
    Naprawdę nie wiem jak to możliwe, że jesteś zadowolona z renderki Janome. Ja posiadam ale nowszy model czyli 2000 CPX i jest to kompletna porażka. Na prawie wszystkich większych zgrubieniach przepuszcza ściegi. Zmieniłam igły na te do dzianin, próbowałam różnych ustawień i jak ma, że tak powiem ochotę to przeszyje. Ja tyko szyję i pruję. Ta maszyna to najgorszy szmelc dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że moja naprawdę szyje dobrze, chyba trafił mi się taki egzemplarz. Kupiona była 7 lat temu, myślę, że od tamtej pory te maszyny zaczęły wychodzić w coraz gorszej jakości. W tej chwili kupowałam nową wieloczynnościową maszynę i już nie spojrzałam w kierunku Janome kupiłam Pfaffa
      Quilt Expression 4.2 to dopiero cacuszko. Szycie na takiej maszynie to dopiero przyjemność. Na pewno, gdybym zmieniała teraz covera, na pewno nie kupiłabym Janome.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ciekawe czy na pewno będzie cacuszkiem :), bo o Janome też tak się wyrażałaś a według mnie Janome to największy badziew z jakim miałam do czynienia. Ja uważam, że jeśli maszyna przepuszcza ściegi to nie nici, czy igły itd. tylko po prostu maszyna jest gniotem, taką ją wyprodukowali i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Janome, nie narzekałam, ale zanim kupiłam Janome miałam w planie zupełnie coś innego, stawiałam na Husqvarnę i Pfaffa, do wyboru Janome trochę namówił mnie dystrybutor, skusiłam się tez z powodów serwisu, który miałam w razie czego na miejscu, ale co do samego szycia, moje egzemplarze były ok (nie miałam sytuacji, żeby któras przepuszczała, albo robiła coś innego źle), szyję bardzo dużo, bo szyję dla innych i nigdy, żadna z maszyn mnie nie zawiodła, ale też nie uważam, że są to maszyny najlepszej jakośći, co do Pfaffa, mam overlock domowy z ponad 20 letnim stażem i szyje do dziś świetnie. Husqvarnę, mała stebnówkę, która też szyje bez zarzutu, i pieknie chociaż ma już ok 15 lat, ale jak to mówia apetyt rośnie w miarę jedzenia, a i tez potrzeby rosną, więc jak mnie było stać to zmieniłam, a do Pfaffa mam sentyment, i wiem, że Niemcy co by nie było jeszcze się starają o jakość, a poza tym zakupiona maszyna ma wszystko to na czym mi zależało. Oczywiście wszystko ma prawo się psuć to tylko sprzęt, na razie spełnia moje oczekiwania i potrzeby, szyje świetnie, a tego wymagam od sprzętu, szyjąc przeróżną odzież z różnych tkanin, ale tez nie mówię , że Boga chwyciłam za nogi czas pokaże.

      Usuń
  12. Wiesz, tak sobie teraz pomyślałam, że to Janome porządnie musiało ci dać w kość skoro zmieniłaś na PfafFa :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dało mi w kość, bo nie miałam z nimi problemów, po prostu jak człowiek szyje takie ilości jak ja, to musi mieć coraz lepszy sprzęt, a zakupiona maszyna ma dokładnie to czego mi trzeba, a jak jeszcze miałam możliwość finansową to tez czemu by nie skorzystać.

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu