Wspominkowe sesje...cz.2

Tak jak wspomniałam ostatnio, wykopałam całą furę starych zdjęć, z naszych zdjęciowych sesji. Są lepsze i gorsze, ale celowo nie umieszczam...

Tak jak wspomniałam ostatnio, wykopałam całą furę starych zdjęć, z naszych zdjęciowych sesji.
Są lepsze i gorsze, ale celowo nie umieszczam ich chronologicznie.
Zobaczycie tu przeróżne miejsca. W zasadzie ciężko nam było zaplanować konkretne miejsce na sesje. Wszystko zależało od okoliczności. Takim najbardziej ulubionym były pozostałości po Wilczym Szańcu jak kojarzycie dawna siedziba Hitlera ( na zdjęciach często w tle pozostałości po bunkrach) Oczywiście nie w tej części gdzie mieści się muzeum ale w miejscu gdzie można wejść spokojnie z pobliskiej szosy. Dlaczego lubiłyśmy to miejsce? Ponieważ jest tu i trochę mrocznie nawet czasami przytłaczająco, ale za to światło momentami cudowne. Dookoła las i chaszcze, więc teren trochę trudny, ale czego nie robi się dla efektu. O nie, nie to nie jedyna uciążliwość. Z racji pobliskiego muzeum, tutaj też przemierzali teren wzdłuż i wszerz zwiedzający, więc miały też miejsce sytuacje komiczne. Córka wystrojona w szpilkach, przedzierającą się przez krzaki, a ja za nią z aparatem na szyi, w jednej ręce pęk wieszaków z kieckami w drugiej ze dwie pary butów na zmianę (żeby nie latać ciągle do samochodu) możecie to sobie wyobrazić ? Ja na samo wspomnienie się uśmiecham :)
Miłego oglądania :)
(rzeczy praktycznie wszystkie uszyte przeze mnie oprócz: białego żakietu, czarnych spodenek, czarnej i kremowej koszulowej bluzki)







You Might Also Like

6 komentarze

  1. Piękne wszystkie rzeczy i pięknie wyglądają na tak ładnej dziewczynie. Zauroczyły mnie bluzki z baskinkami są cudowne, chyba się skuszę na taki styl. Sceneria zdjęć bardzo zachęca żeby kiedyś odwiedzić te tereny a prawdę mówiąc w "Wilczym Szańcu" jeszcze nie byłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anettko, wiesz, że mi ostatnio też chodzi taka bluzka po głowie ?

      Usuń
  2. Oj, mam całkiem bujną wyobraźnię i już widzę, jak z tym naręczem ciuchów i w szpilkach dygacie niczym łanie po gierłowskich lasach w poszukiwaniu miejsc na najlepsze zdjęcia :D. Wierzę, że to były całkiem zabawne momenty. Zwłaszcza że dla osób postronnych zawsze takie zjawiska stanowią nie lada atrakcję :). Piękne ubrania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, takie sytuacje są niezmiernie komiczne, ale uważam, że życie jest tak krótkie, że można czasami poszaleć :)

      Usuń
  3. You have great style, keep up the great work, Dicky Doo UK x x x

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu