Sukienka koktailowa cz.1

Fason tej sukienki to już dla mnie standard. Szyta w tylu kolorach, że już nie pamiętam. Niestety nie wszystkie udało mi się udokumentować n...

Fason tej sukienki to już dla mnie standard. Szyta w tylu kolorach, że już nie pamiętam. Niestety nie wszystkie udało mi się udokumentować na zdjęciu, bo po prostu nie zdążyłam.
Dziś prezentuję w kolorze mięty. Nie bardzo wiem skąd nazwa tego koloru, bo mięta - roślina raczej jest w zupełnie innym kolorze, myślę, że tu chyba chodzi o pastę do zębów ???
Szycie takich sukienek to już chyba mój konik, lubię taką dłubaninkę bo efekt końcowy daje mi więcej satysfakcji niż szycie normalnych ubrań. A pole do popisu tu jest jak bezmiar oceanu. Szyjesz i nigdy nie wiesz jak to się skończy :)
Właśnie jestem w fazie  przygotowań kilku nowych modeli, takich od siebie, które mam nadzieję, niedługo pokazać.

Co do samej sukienki?
Sukienka jak zwykle z 9 warstw tiulu, z podszewką z koła i  gorsetem na fiszbinie, wierzch z koronką wykończony lamówką i obszyty wyciętymi kwiatami z koronki, które po wycięciu dla pewności na brzegach przytapiam delikatnie nad płomieniem, żeby się nie spruły, ot i tyle co tu więcej pisać :)









You Might Also Like

20 komentarze

  1. Sukienka przecudnej urody, jak wszystkie, które szyjesz :). Też właśnie szyję dla siebie sukienkę w podobnym stylu i zamierzam korzystać z Twoich wskazówek na temat szycia tiulowych spódnic. Mam nadzieję, że mi się uda poskromić tę materię. Nigdy nie zastanawiałam się, skąd ten miętowy kolor się wziął, ale Twoje rozważania wydają mi się jak najbardziej słuszne ;). Wspaniała sukienka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Kasiu :)
      Jak zrobisz tak jak pokazałam to nie będzie to wcale trudne, to mój wypracowany sposób, a że szyję ciagle takie kiecki to musiałam cos wymyślić, żeby nie zwariować.

      Usuń
  2. Jestem pełna podziwu dla uroku tej sukienki i precyzji z jaką została wykonana. Z drugiej jednak strony - taki efekt i staranność w Twoim wykonaniu jakoś wcale a wcale mnie nie dziwią :) Mi się mięta kojarzy z nadzieniem (w kolorze bladego pastelowego niebiesko-zielonego) tych czekoladowych pastylek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, a o takim skojarzeniu nie pomyślałam :)

      Usuń
  3. Sukienka jest cudowna po prostu idealna, podziwiam włożoną pracę w wykończenie i dopracowanie każdego szczegółu ale Ty chyba masz już wprawę bo naszyłaś ich już masę:) Efekt oszałamiający!!! Ps. Też kupiłam przepiękną koronkę i już myślę nad sukienką na moje urodziny ale nie mogę się jeszcze zdecydować co do fasonu i muszę przejrzeć chyba Twoje inne prace :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) jak już zdążyłam zauważyć coś wymyślisz i to będzie niesamowite, a co do sukienek, trochę opatrzył mi sie już ten fason i przygotowuje sporo nowych ale czekam na córkę ma wpaść za tydzień żeby to wszystko obfotografować :)

      Usuń
  4. Sukienka jest piękna, wykonanie oczywiście mistrzowskie ;-) Uwielbiam właśnie te twoje sukienki i myślę że to już jest twój znak rozpoznawczy bo nigdzie indziej takich ani nawet podobnych ;-) nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna jak wszystkie, które szyjesz. Zachwyca, perfekcją szycia i formą tylko podziwiać. :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anettko dziękuję bardzo, mam nadzieję, że te co teraz szyję wzbudzą też tyle zachwytów :) bo nie powiem, miło jest czytać, że coś co robisz po prostu sie podoba :)

      Usuń
  6. Jestem pełna podziwu Twoich umiejętności. Dotychczas szyłaś piękne sukienki / spódnice, chyba nie było takiej która by mi się nie spodobała ale ta, ta jest hmmm dosłownie wbija w ziemię :) Kolor, krój, ta koronka.... PIĘKNA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje, takie słowa to miód na moje serce :)

      Usuń
  7. Księżniczkowa sukienka. Piękna, zwiewna z odrobiną romantyzmu, ale w aktualnych trendach - super

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie kupuje Pani koronkę. Przekopalam internet i zglupilalam! nie mam pojecia jaka wybrać tyle tego. Proszę o linka do mietowej koronki, lub nazwę sklepu. Mam nadzieje że kupiła ją Pani online :-). Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, niestety, koronkę kupiłam stacjonarnie, tzn. w sąsiednim mieście, bo musiałm ją dotknąć i zobaczyć czy się nadaje, więc zakup internetowy nie wchodził w grę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Przed szyciem mojej sukni ślubnej nie miałam pojęcia jak wykończyć koronkę, a potem trafiłam tu. Ten sposób uznałam za najlepszy jaki dotychczas widziałam. Co prawda w rezultacie koronkę potraktowałam trochę inaczej, ale i tak jestem wdzięczna za ten post - uspokoił mnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja uwielbiam takie komentarze, wtedy wiem, że to co pokazuje czy podpowiadam komus sie przydaje, dziekuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu