Taśma na sukience

No i jest, w końcu... coś treściwego... na czym można nawet oko zawiesić :) Pomysł na taką sukienkę, miałam rozrysowany już dawno. Ale ...

No i jest, w końcu... coś treściwego... na czym można nawet oko zawiesić :)

Pomysł na taką sukienkę, miałam rozrysowany już dawno. Ale jak zwykle projektów cała głowa, więc pomysł "odwiesiłam" na jakiś czas. Kiedy kupiłam w Natanie DZIANINĘ MILANO (ta jest wyjątkowo, mało rozciągliwa) zaczęłam szyć sukienkę, patrzyłam, przymierzałam i w końcu pomyślałam ...co ja tu szyję, gdzie tu ikra, jakiś zadzior, jakiś akcent...było mdło i nijak. Zaczęłam szperać w swoich szkicach, bo takowych  posiadam całe mnóstwo i wpadła mi ta narysowana jakiś czas temu sukienka...no i o to chodzi, to jest to. Tkanina zyska na wyglądzie a i pomysł zostanie zrealizowany. Przeszukałam swoje pudło z dodatkami i wydobyłam z czeluści taśmę filcową, bardzo cienką, ale sympatyczną w dotyku, która idealnie nadawała się na takie dekoracyjne elementy.
Naszyłam w  kilku miejscach i efekt, jest zadowalający. Sukienka na pewno teraz wyróżnia się z tłumu innych szarych sukienek, i tylko przez naszycie prostej taśmy. Równie dobrze można zastosować tu inne taśmy: rypsowe świetnie się sprawdzają, czy też lamówka zaprasowana, ale tu polecam te nieco sztywniejsze, te miękkie będą się falować po jakimś czasie (wiem bo sprawdziłam)

Na bazę do uszycia tej sukienki posłużył mi wykrój 114 z Burdy 11/2005
Powiem Wam, że wykrój ma potencjał, wykorzystywany przeze mnie nieustannie.

Zdjęcia nieustannie robione własnoręcznie, a w tle, dla ciekawskich "Wilczy szaniec" dawna siedziba Hitlera.

A niedługo kolejne wieszakowe nowości , mam nadzieje, ze czymś Was zainspiruje :)




You Might Also Like

20 komentarze

  1. Sukienka świetna! Ten niebieski kolorek i teraz dylemat czy półbuty czy kozaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się ciesze, że do tej sukienki moge nosic różne buty, bedzie sukienką prawie całoroczną :)

      Usuń
  2. Spuchłam z zazdrości i oniemiałam z zachwytu! Beata, ta sukienka jest niesamowita. Fason prosty, ale te naszyte pasy dodają jej takiego pazura, że nie będzie osoby, która się za Tobą nie obejrzy. Ja to na bank weszłabym w jakiś słup na ulicy, gdybyś mnie mijała, bo bym oczu nie mogła od Ciebie oderwać. Taka aura kobiecości i wdzięku od Ciebie bije! Wiedziałam, że pokażesz coś wystrzałowego i się nie pomyliłam :). Od teraz będę pragnąć takiej sukienki.
    Dobra, wychodzę z pracy i jadę do domu coś uszyć!
    Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Ty zawsze potrafisz mnie rozbawić :))) Przyznam, że kiedyś miałam takie bliskie spotkanie ze słupem na dworcu, tak się oglądałam za jakąś babką, że przydzwoniłam głową, dobrze że skończyło się tylko guzem a nie czymś gorszym :D
      Ciesze się, że sukienka Ci się podoba, niewielki nakład pracy a całkiem ciekawy efekt.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. OCH!!!! ACH!!! OCH!!! ACH!!! mogę tak bez końca .... ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna sukienka, bardzo do ciebie pasuje ;-) Te pasy dodają jej charakteru i oryginalności na pewno nie będzie takiej drugiej (chyba że jakaś szyciowa koleżanka odgapi pomysł ;-)) Świetnie wyglądasz ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko, mam nadzieję, że któras koleżanka powieli mój pomysł, bedzie to dla mnie dodatkowa radość :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. No tak i teraz szukam taśmy i co tu ponaszywać i gdzie, pomysł super, sukienka inna niż wszystkie ale wyjątkowa, kolor bardzo mi się podoba, tez go kupiłam kilka dni temu ale rodzaj tkaniny inny. Buty pasują w obu wersjach, czyli sukienka i na zimę i na wiosnę.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anettko :) Ja lubię takie proste rozwiazania, które przynoszą dosyć spektakularne efekty. Mam kilka w zanadrzu i na pewno się nimi podzielę :) Czekam na Twoją sukienkę :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Prosta a stylowa. Jak zwykle piękne wykonanie. Podziwiam. Okoliczności przyrody w tle też bardzo mi się podobają :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :))) Okoliczności przyrody, to taki regionalny "zabytek" dawne ruiny siedziby Hitlera "Wilczy szaniec"
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Beatko, pomysłowo, starannie i jak zwykle z klasą nic dodać nic ujęć wyglądasz wspaniale!!!! Jasny gwint, też chce ten statyw bo zdjęcia wychodzą superowe!!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, sukienkę uszyłam już dosyć dawno, ale raz zrobiłam fotki i zdjęcia mi zupełnie nie wyszły, wszystkie mi sie rozmazały, pojęcia nie mam co się stało. Statyw to świetna sprawa, polecam, ja nie widzę innej opcji, ale też taka bardzo mi odpowiada :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Замечательное платье. Такой красивый получился образ. Мне нравится и с сапожками, и с туфлями. Вроде обыкновенное серое, но в нем есть изюминка. Да, на красивой фигуре хозяйки вообще превосходно.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, jak obejrzałam sobie swoje zdjęcia, to muszę przyznać, że z kozakami podoba mi się chyba bardziej, ale w sumie mozna nosić i tak i tak.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Piękna sukienka :) Pomysł z taśmami genialny, można tworzyć różne wzorki i bardzo fajnie wymodelować sylwetkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie proste zabiegi, czasami nieduży nakład pracy może przynieśc niebywałe efekty :)

      Usuń
  10. Beatko, super sukienka! Już kombinuję, czy jakiś materiał nie nadawałby się na taką sukienkę.... Ale spokojnie, spokojnie, wprowadzę zmiany. Bo taka sukienka, jak Twoja, jest tylko jedna! Przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, cieszę się, że sukienka Ci się podoba. Nie mam nic przeciwko, możesz szyć taka samą, będzie mi bardzo miło :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu