Szmizjerka

Ostatnio, trochę zmęczyłam się tymi eleganckimi sukienkami. Lubię, owszem, nie przeczę, ale gdy otwieram szafę wyciągam zawsze te najbar...


Ostatnio, trochę zmęczyłam się tymi eleganckimi sukienkami. Lubię, owszem, nie przeczę, ale gdy otwieram szafę wyciągam zawsze te najbardziej wygodne, swobodne, niezobowiązujące ... takie nie nadęte. Brązowa maxi jest w użyciu non stop, nawet chabrowa maxi też jak tylko pogoda na to pozwoli...czego za wiele niestety nie ma ... ale udało się nałożyć. Zbliżający się urlop postanowiłam spędzić jak najbardziej wygodnie i na tę okazję uszyć sobie kilka prostych rzeczy, które na 100 % będę nosić często nawet po. O takiej sukience typu szmizjerka myślałam już od dawna, ale jakoś nie miałam na nią koncepcji, ani  też tkaniny. W pierwszej wersji pomyślałam o paskach, ale troszkę szkoda było mi brać je na pierwszy ogień nie wiedząc czy taka sukienka przypadnie mi do gustu.  Zapomniałam,że  w szafce, posiadam jeszcze dosyć spory kawałek bardzo cienkiej bawełny, może nawet batystu, który kiedyś dostałam od znajomej. Od lat zastanawiałam się co z niego uszyć a później dałam sobie spokój. Przypomniałam sobie o nim kiedy wyrzuciłam to co tam jeszcze było i tak przewracając w dłoniach stwierdziłam, że można spróbować, jak nie wyjdzie ... trudno i tak leży bezużyteczny. Skrzętnie wyrysowałam to co chciałam by miała moja szmizjerka. Konieczne było dorzucenie czegoś kontrastowego, by nie wyszło  mdło i nijak. Wypadło na czerń, bezpieczny kolor i co by nie mówić chyba dobrze. 
Sukienka jest totalna hybrydą, góra, troszkę zmodyfikowana pod szyją, żeby pasował do niej wielkością kołnierzyk ze stójką a dół to szyty wcześniej i sprawdzony wykrój. Przyznam, że było trochę gimnastykowania z dopasowaniem góry bo wykrój na sukienkę wykorzystany jako baza, trzeba było przyciąć na odpowiedniej wysokości i ładnie go dopasować. W miejscu łączenia przyszyłam w tali szeroką listwę na którą naszyłam 3 szerokie szlufki. Pod listwą zapięcia  przodu wszyłam 0,5 cm wypustkę a w talii sukienka przewiązana jest dodatkowo czarnym paskiem uszytym z tej samej bawełny co wypustki. Chociaż nie przeczę będę nosić także zwykły pasek z klamrą. Sukienka rozpina się do 15 cm od talii, reszta dołu zszyta na stałe.






Teraz na warsztat poszedł len i bawełna, mam nadzieje, ze zdążę, chciałam jeszcze uszyć lniane spodnie, które na takich wyjazdach są niezawodne, koszulę bawełnianą i coś z polaru... przyznam się, ze już uszyłam sportową sukienkę, wyszła nie najgorzej... mi się podoba :D i na pewno jakaś ciepła bluza, bo przy takich temperaturach będzie jak znalazł.

Pozdrawiam ciepło :)

You Might Also Like

26 komentarze

  1. A ja szukałam idealnego wykroju na szmizjerkę i nie znalazłam :) A tutaj u Ciebie taka podpowiedź:) Muszę też połączyć wykroje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ile ja się naszukałam, i nie znalazłam. Jak fajna góra to dół do niczego i tak doszłam do wniosku, że jak sama sobie nie wymyślę, to nic z tego nie będzie .

      Usuń
  2. Szmizjerka - moje marzenie :-) od dawna mam kupione dwie tkaniny i wykroju idealnego brak. Też doszłam do wniosku że jednym wyjściem będzie połączenie wykrojów, tylko trzeba się kiedyś zmobilizować i zrealizować. Tobie udało się idealnie :-) jak zwykle zresztą. Podrzuciłaś pomysł na piękny dół, dzięki! Tylko górę muszę znaleźć, Twoja super, ale dwa wykroje kombinować, a to dla mnie o jeden za dużo :-) Czekam aż w którymś czasopiśmie pokaże się wykrój bluzki z wykładanym kołnierzykiem, byłoby idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, a ja właśnie szykuję się do uszycia jeszcze jednej tylko w tym przypadku nie wiem czy właśnie nie pójść w wykładany kołnierzyk, tkanina już kupiona, ale chyba nie wyrobię się przed urlopem, ale zaraz po nim :) na pewno do niej zasiądę :)

      Usuń
  3. To jest coś pięknego, zachwycam się bardzo. Jest niesamowita, patrzę i patrzę trudno oderwać wzrok jest po prostu śliczna. Też mam w planach bluzę z polaru i spodnie jeansowe, po krótkiej przerwie zabieram się za szycie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anettko :) no tak mi się zachciało takiej sukienki, że musiałam coś z tym zrobić, czasami najprostsze projekty przynoszą, niespodziewane rezultaty :)
      Bluzę z polaru, muszę uszyc bo takiej po prostu nie mam, oprócz sweterków, kardiganów, i bluz wkładanych przez głowę, nie mam nic a chciałabym mieć coś takiego co można zarzucić prawie na wszystko :) wygodnego, ciepłego i sportowego :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Super, kocham takie sukienki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ja tez , tylko nie miałam żadnej, teraz mam i bardzo się cieszę :)

      Usuń
  5. Szmizjerki, ach szmizjerki :) wzdycham do nich nieustannie, ale jeszcze żadnej nie popełniłam. Bardzo mi się twoja wersja podoba, taka troszkę retro wyszła. Piękne są te czarne wypustki, charakterne :) Natomiast zrezygnowałabym na twoim miejscu już z kokardy z przodu, bo trochę za dużo się tam zaczyna dziać. Znaczy zostawiłabym czarny pasek, bo pełni ważną rolę, ale zapiełabym go na jakieś proste zapięcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, tez doszłam do takiego wniosku jak popatrzyłam na zdjęcia, na pewno będę nosić z normalnym paskiem, praktyczniej i dużo lepiej.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Cóż mogę dodać do poprzednich komentarzy pełnych zachwytu? Tylko moje AAAch. Fantastyczna. Mam kilka wykrojów w tym temacie odłożonych na kupkę ale każdemu czegoś brakowało i teraz już wiem czego- tego dołu.teraz tylko tkanina i szyć.
    Pozdrawiam cieplutko Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :)
      Zanim zabrałam się za szycie, przewertowałam wszystkie Burdy wzdłuż i wszerz. Góra wiedziałam jaka będzie, ale z dołem miałam zagwozdkę, nie chciałam koła, ani skosu, bo tak do końca niezbyt dobrze się w nich czuję, ale kontrafałdy szyłam nie raz lub inne zakładki i wiedziałam, że nie pozostaje nic innego jak uszyć coś takiego :)
      Pozdrawiam i czekam na Twoją, ja szyję jeszcze jedną ale już po urlopie, tkanina jest więc tylko czas znaleźć :D

      Usuń
  7. Мне очень понравилось платье! Все детали продуманы!С любым поясом интересно!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatko! Ależ mi się ta Twoja szmizjerka podoba! Ten dół i kontrastowe wykończenia robią niesamowite wrażenie. W ogóle to chyba tylko dlatego, że ostatnio szyłam sukienki bliższe ciału, nie uszyłam nic jeszcze z wykroju na tę sukienkę, z której zrobiłaś dół. Muszę koniecznie to zmienić, bo prezentuje się on zachwycająco. Wyglądasz przepięknie, elegancko, ale i z odrobiną luzu. Tak jak lubię! Normalnie przechodząc obok Ciebie, chyba bym zagwizdała z zachwytu! :).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) :) :) widzę jak gwiżdżesz :D
      Dziękuję Kasiu, tak mnie wzięło na szmizjerki, że po tej mam w planie jeszcze jedną, ale tamta będzie już jednokolorowa...chyba ??? Zobaczymy, jak wrócę z urlopu, może jeszcze coś wymyślę innego :)
      Uszyłam taką bo już miałam dość tych dopasowanych, bardzo lubię takie swobodne kiecki, bo można nałożyć i klapki, i baleriny i nawet trampki a takich brakowało mi w szafie zdecydowanie :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Bardzo mi się podoba Twoja szmizjerka, czarne wypustki, jak napisały poprzedniczki, nadają jej charakteru - po prostu super :))) Trudno jest o dobry fason klasycznej szmizjerki, ja kiedyś popełniłam ją ze starszej Burdy (nie mogę jej teraz znaleźć) więc nie dziwię się, że wzięłaś sprawę w swoje ręce :) Fantastycznie się w niej prezentujesz :) a że z cienkiej bawełenki, to idealna na lato :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, powiem szczerze, że to była wersja próbna, nie spodziewałam się takiego efektu końcowego i z wersji próbnej stała sie wersją do noszenia :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Szmizjerka jest świetna! Dopracowana w każdym szczególe... Po raz kolejny zazdroszczę umiejętności:) Prezentujesz się super, a sukienka na pewno dobrze się sprawdzi podczas wakacji. P.S. Też bym jednak szarfę zastąpiła paskiem z klamrą :) Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych wakacji!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie wiem dlaczego nie zrobiłam zdjęć wersji z paskiem, taka zaćma czasami mnie ogarnia, no ale cóż może uda się dorzucić jakieś jeszcze zdjęcie z wakacji :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Beatko szmizjerka rewelacyjna, czarna lamówka i pasek super pomysł bo ożywiają sukienkę. Wyglądasz bardzo stylowo i pięknie ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję Beatko, a miało być tylko na próbę i efekt mnie samą zaskoczył :)
      Kiedy zobaczyła ją moja córka, już mi nie da żyć też taką chce tylko khaki :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Ha! Wiedziałam, że Ty w tych eleganckich sukienkach nie popylasz non-stop! ;) Genialna szmizjerka. Rzeczywiście musiałaś się z wykrojami nagimnastykować, ale efekt jest fantastyczny. Niech się dobrze nosi wakacyjnie, bo potencjał ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :)
      Przyznam się szczerze, że na swój urlop, nie zabrałam ani jednej sukienki, do której nie mogłabym nałożyć trampek !!! Kupiłam sobie :D piękne białe :) a poza tym w torbie miałam tylko same sportowe rzeczy :)))
      Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  13. Genialna szmizjerka. To połączenie modeli wyszło jej na dobre, ba nawet na bardzo dobre :). Fason idealny! Kontrastowa lamówka i pasek to strzał w dziesiątkę. Dodają charakteru i niepowtarzalności. Podsumowując - jest cudnie! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, a miało być na próbę, sama nie spodziewałam się takiego efektu, tez jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu